Ralph Marston
Sezon :
2004, 2005, 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016, 2017, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022, 2023, 2024, 2025, 2026,
09.00- lasek na Cichej- Jaworowy
Będę czekał na skrzyżowaniu za granicą .
Dziękuję za dzisiejszy kapitalny trening. Dzisiaj grało wszystko jak w szwajcarskim zegarku. Super frekwencja, jeszcze lepsza jazda w grupie, a to co Jurek wykręcił pod Jaworowy, to mistrzostwo, wielkie graty, a i Michalina zapukała do dziesiątki, brawo. Niedzielne treningi wróciły na najlepsze tory. Jeszcze raz wielkie dzięki.
Z cyklu "Z pamiętnika niemłodej kolarki": kolejna niedziela i kolejny trening z klubem. Tym razem Javorovy, podjazd stromy i długi.. dał mi w kość, ale od czego jest trener-zabójca, który dba o to, by tętno nie spadało. Darek mnie tak motywował, że musiałam gonić nasz PePe Dream Team (Prezes + Piotruś :)). Gdy w końcu się udało, wyłoniła się bezlitosna końcówka, która obnażyła brak mocy w nogach na ostrych podjazdach i panowie nie odpuścili. Darku, na wczorajszych zawodach widziałam jak to robią trenerzy, następnym razem bierzesz głośnik, ja przesyłam Ci moją ulubioną play lustę i postaram się w końcu nie schodzić poniżej 200 W ;)) Jestem dumna z Tomka, który mimo nadbagarzu w okolicach pępka, wykręcił xałkiem przyzwoity czas goniąc Zbyszka na nowej pięknej bryczce! Na powrocie był ogień, panowie mocno pracowali na zmianach i pociąg szedł aż miło!!! Maciek jest mistrzem, bo mimo ostatnich problemów ze zdrowiem, nie odpuścił i dzielnie trzymał koła. Dzień udany, pogoda piękna, frekwencja bardzo dobra. Ps. Mimo, że często kwestionuję moje wybory życiowe na podjazdach, to uśmiech mam szeroki na wspomnienia z dzisiaj. To pisałam ja, Michaśka co dalej nie ma loginu...
To był bardzo dobry dzień. Doborowe towarzystwo, to i trasa wyśmienita. Sam Jaworowy przemęczony. Ciężko się dziś mi goniło Michalinę, co mocniejsze przewyższenie to odległość się powiększała. Powrót to już bajka, równo bez zrywów, kilometry szły. Dzięki za miłe towarzystwo, a Darkowi za zimny napój. Do następnego razu :) Dobrego tygodnia Drużyno ;0)
Witam, widzę po Stravie i tu po komentarzach, że ciekawy trening przeszedł bokiem. Ale nie próżnowałem - zaopiekowałem się Markiem, który dzielnie (jak zawsze) dawał radę (jeszcze to w tę stronę działało - ale myślę, że szybko to się zmieni). Piękna pogoda wykorzystana - trasę ciekawą "przy pewnej okazji" również zrobiliśmy. Pozdrawiam całą ekipę.
Dzięki za dzisiaj. Troszkę się obawiałem, że będę musiał zakończyć wcześniej, ale jednak rower jest najlepszą formą rehabilitacji, a jazda z wami to jest czysta przyjemność. Droga na szczyt bardzo fajna, chociaż dziurawa jak sito, ale przynajmniej nie tak nudna jak główna. Gratuluję samozaparcia, Michalina — góra pokonana. Powrót dla mnie już był za mocny, ale od czego są treningi. Trzeba trenować, żeby z wami jeździć.
Ja również dziękuję za dzisiejszy trening. Z tej strony na Javorowy jeszcze nie podjeżdżałem więc potraktowałem to jako rekonesans przy okazji pomagając i motywując do mocniejszej jazdy Michalinę. Jesteś Wielka 🦾 Tak trzymaj a będziesz mieć z tego korzyści 👌 Trenera proponuję ci tego co ja mam 😉 Maciej szacun, czapki z głów. Do następnego 😀
Ja również dziękuję za kolejny solidny trening ...jeszce to nie moje 100% ale powoli wracam do swojej dyspozycji ... pociąg z lokomotywa Jerzym odjechał...i jakoś do Karwiny doleciałem...później to juz tylko trzeba bylo się doczołgać ....co do Michaliny.....bardzo proszę ja szanować bo mamy ja jedna w peletonie i wyciskanie z niej ostatnich potów może skończyć się .... !!! przykro było patrzeć jak wyglądała na szczycie .... miłego i do następnych treningów !!!!!!
16.00- lasek na Cichej- 16.25 skrzyżowanie za granicą w Marklowicach
Będę czekał na Was tam gdzie zawsze.
Mam nadzieję, że trening udany. Ja musiałem wracać, ale w drodze powrotnej spotkałem jeszcze raz Adama i trochę km pokręciliśmy wspólnie.
Dzięki za trening!!! Było naprawdę mocno, ja byłem bardzo słaby i jechało mi się jakby ktoś spuścił ze mnie luft. Ale śmiesznie było a w oveczce było pysznie!!
09.00-lasek na Cichej - Kamenna Chata
Dzięki za dziś. Nawigacja dziś szwankowała, ale było super. Nowiutki asfalt od torów cieszy, Kamenna zaliczona, wczoraj napisałem moc w dziewczynie i dzisiaj pokazała nam gdzie raki zimują, a w drodze powrotnej potwierdziła swoje "moce". Miło powitać Piotra na naszym treningu, może nie ostatni raz, zapraszam.
Ja rownież dziękuję wszystkim za śwetny trening! Frekwencja dopisała i była moc w peletonie. Szczególnie na powrocie poważnie zastanawiałam się czy chcecie sprawdzić ile wytrzymam bo bałam się nawet po bidon sięgnąć :) na szczęście Piotruś mnie wziął na koło jak trzeba było trochę pomóc. Długi podjaz pod Kamenną poszedł dobrze - najpier w towarzystwie Prezesa, klubu naszego tęczy. Później udało się dojechać do Dominika, a to chyba najmilsza osoba w klubie, więc razem postanowiliśmy dogonić Piotrusia. Ostatnie dwie ścianki to już każdy walczył o swoje tętno ;) Było super, dzięki!!!
To pisała Miśka z mojego konta bo nie pamięta loginu. Z mojej strony było super!! Udało się poprawić czas z przed roku. Dzięki Darek za podciągnięcie, masz moc w tych kopytach!! Caly czas na podjezdzie czułem oddech Piotrka i robiłemw szystko żeby ugrać trochę odległości. Powrót mocny ale owecka wszystko wynagradza no i ta mała wsza Paweł bardzo koleżeński ładnie na nas poczekał. Dzięki za super zabawę!!!
A i najważniejsze. Jestem dziś bardzo dumny z Michasi bo była dzielna i powalczyła!!
Ja też chcę podziękować za dzisiejszy, długi, mocny i emocjonujący trening. Pogoda idealna ta taką trasę. Sam podjazd pod Kamenną Chatę jechałem równym i w miarę na max moich możliwości. Oj, duże było moje zdziwienie słysząc "Cześć". Obracam się a tu uśmiechnięta Michalina.To ,że jest silna pokazała już na rozpoczęciu sezonu, ale dziś to był niesamowity wyczyn. O powrocie nie wspomnę, bo tu, po raz kolejny ukazał się TERMINATOR. Pod koniec już nie wytrzymałem tego tempa - musiałem spasować. W domu padłem jak kawka :). Dzięki Michalina za miłe słowa, miód na me serce :) Jurek i Paweł, dzięki za nawodnienie, dziś bez tego, to nie trening. Do następnego razu :)
Dziękuję za wspólną jazdę, dobra trasa i fajny podjazd który pierwszy raz jechałem. Jeszcze sie spotkamy. Pozdro
Jak zwykle elegancko bylo😎🚴♂️🍻 tylko dlaczego Tomek znowu zasnoł🤔🤔😃😅😃😅😃
09.00-rondo na Dolnym przy BP-Gołkowice-Chałupki-Haj ve Slezku
Będę tylko niech mi ktoś powie gdzie to BP i gdzie mogę auto zostawić
Wodzisławska 1, 44-335 Jastrzębie-Zdrój Przy rondzie gdzie łączą się: Wodzisławska-Pszczyńska-Zdrojowa https://maps.app.goo.gl/YH34uiWjbZmDEVcPA
Jutro będę szczekał w Gołkowicach przy głównej ulicy z przejścia w Gołkowicach
Ekipa zgrana to i wycieczka udana. Dzięki za wspaniały trening. Hradek zaliczony, na pewno tam wrócimy. Krzysiek dzisiaj nas mocno podciągał, przez co było niezłe tempo, szacun dla Michaliny, jest moc w dziewczynie. Z "Mustanga" wszyscy zadowoleni, czego więcej trzeba? Dzięki i oby takie treningi były jak najczęściej.
16.00-rondo przy BP na Dolnym - Rogów-Hat
Postaram się być - ostatnio praca uniemożliwiała :(
Czwartkowe treningi coraz mocniejsze. Póki Norbert z nami jechał trzymałem się na rzęsach, później Paweł nam trochę odpuścił. W następny czwartek jakieś rundki na ściganie. Dzięki za dziś.
11.00 - skrzyżowanie za granicą w Marklowicach
Jeśli pogoda pozwoli to Godula, ale trasa do ustalenia na miejscu.
Deklaruję obecność.Bogaczar
Dzisiejszy trening pod znakiem defektów, trzy pany to trochę za dużo. Do tego jedna zbłąkana owieczka i więcej było postojów niż jazdy. Na koniec jeszcze rozjechałaby mnie jedna pani na rondzie, na cm było. Ale Godula zaliczona, frekwencja dopisała, "U Koniczka" smakowało i wypad udany, chyba wszyscy zadowoleni. Dzięki za fajny trening.
16.00- Cicha - 16.30 skrzyżowanie za granicą
Będę czekał tam gdzie zawsze
Działo się dzisiaj, dwóch ścigaczy, atakujący Bogaczar, kontrująca Rudziczka, trzymający wszystko na krótko Paweł i kontrolujący z tyłu zarząd, czy wszystko się zgadza. Kręcił z nami jeszcze Grzegorz. Na koniec "Na bećkach" 13. Dzięki za super trening.
11.00-skrzyżowanie za granicą w Marklowicach
Może o godz.10 zbiórka na granicy,nie będzie lepiej i łogień
Może jutro wasza Loućka
16.00-lasek na Cichej -16.25 skrzyżowanie za granicą
Będę oczekiwał na Was na skrzyżowaniu.
Dzięki za dziś. Jak już człowiek ruszył cztery litery, to się chciało kręcić. Kapeć na dojeździe do granicy trochę opóźnił start, ale potem to szło aż miło. Z tej uciechy była i cola.
16.00-lasek na Cichej
My pass. Za zimno dla nas
Nie jedziemy jutro. Ale od środy zaczynamy treningi w tygodniu.
Jedziemy w czwartek.
Dali mi dziś w kość. Pod koniec urwali mnie i tyle. Dzięki za pierwszy mój "taki" trening. Dobre tygodniowe treningi wróciły, nie ma lekko.
Dzisiaj było naprawdę solidnie tempo - wszyscy dali radę. Na koniec każdy miał już dość - w nogach coś powinno zostać? (oby nie zakwasy:) ) Pozdrawiam.
16.00-lasek na Cichej
Czekam na Babilon
Dzięki za fajne dzisiejsze kręcenie, była dzisiaj drużyna super współpracująca i taka jazda cieszy. Co do trasy też wszyscy byli zgodni, trochę Terlicka żeśmy zaliczyli i Ovećka odhaczona. Do zobaczenia za tydzień.
Było bardzo fajnie. Samiec Alfa przyprowadził do porządku niesforną sforę i szło elegancko.
11.00- Cicha-11.25 granica
Dziękuję za dzisiejszy trening. Kierunek-Merunek był i wszystko jasne. Mam nadzieję, że wszystkich oznaczyłem co się dziś przewinili przez trening. Co za tydzień?
Dzięki za dzisiejsze szusowanie z tak wspaniałą ekipą,na wszystkich ustach banan był widoczny,przede wszystkim pogoda wspaniała,no i pierwszy w tym roku PIT STOP zaliczony,zbiorniki z paliwem uzupełnione więc czego więcej chcieć.Do następnego weekendu
Za tydzień może w kierunku na Łysą Horę,ale kręcimy w lewo przed Łysą(nie podjeżdżamy jej) w kierunku Javorowego i PIT STOP na Kozińcu,tutaj podjeżdżamy.Taka moja propozycja,tylko wcześniej ok.godz.10.30 na granicy
Kolejny trening zaliczony - już w coraz większej części. Dziękuję za wspólne kręcenie... i kilkukrotne przepalanie nogi (jest kogo gonić!! - klasyfikacje na sektorach zmieniali). Grupa dzisiaj zacna była więc, potwierdzam banany :) - pogoda bajeczka oby tak dalej..
Ja również dziękuję za wspólny trening. Fajnie było się w końcu spotkać po zimowej przerwie. Po uśmiechach na twarzy można było wywnioskować, że wszyscy zadowoleni a to najważniejsze. Za tydzień proponuję Równicę 🤔
11.00- lasek na Cichej - Golasowice-Babilon-Skoczów
Objazd trasy zakończenia.
Rozpoczęcia oczywiście.
Dzięki za dzisiejszy trening, fajna frekwencja, trochę wspólnej jazdy, trochę interwału, na końcu Ovećka i pogaduchy, co więcej można chcieć. Za tydzień jakie propozycje?
Dzięki za fajny trening!!! Jazda w grupie to zupełnie inna bajka, dość juz tych treningów w jaskiniach ..;) do następnego !!!
Było super!!! Wielkie dzięki za wspólną jazdę... było ciężko ale banan z twarzy nie schodził. Za tydzień na pewno wymyślicie coś fajnego!
Ja również dziękuję za dziś. Na powrocie spotkaliśmy Małego i też wpadła mała kawa. Do następnego. Coś się dzieje z historią treningów, wcięło pierwszy tegoroczny trening.
11.00-lasek na Cichej - 11.25 skrzyżowanie za granicą
Będę czekał na skrzyżowaniu .
Dzięki za dzisiejszy trening. Było na spokojnie i tak do rozpoczęcia mam nadzieję. Mnie się dziś zaraz dobrze grało.