Trener - Darrel Royal
Komentarze

"LINK" do trasy jest nienatywny.

Link już jest aktywny, czerwona trasa to runda, zielona Finisz :)

Trasa odrobinę zmieniona, ze względu na zły stan drogi w jednym miejscu.

Do środy muszę wiedzieć, kto będzie na spotkaniu o 18.00.

Ja z Agą będziemy .

Będę

Będę

Dzisiaj oznakowałem trochę trasę, myślę, że nie będzie problemu z orientacją. Ciekawa rzecz dziś miała miejsce. Jak znakowałem to było pochmurno i temperatura 2 st. Kiedy zrobiłem ostatnią strzałkę i skierowałem się w stronę domu, wyszło piękne słoneczko i zaraz zrobiło się dużo cieplej. Odbieram to jako dobrą wróżbę i jutro innego wyniku, jak moje zwycięstwo, nie może być :) Do zobaczenia.

Dziękuje za super ściganie na zakończenie sezonu, oraz Pani Oli za zdjęcia. Gratulacje dla zwycięzcy i dla wszystkich, którzy brali dziś udział. Pogoda dopisała ale wiatr troszkę przeszkadzał, ale mimo tego wszystko było super i się udało. Dziękuję też Panu Piotrkowi oraz Tomkowi za wspólną jazdę na okrążeniach.

Dziękuję za organizację kolejnych zawodów klubowych, oprawa techniczna lepsza niż na wielu wyścigach, mimo tego, że zapewniona tylko przez jedną osobę, niezawodną w takich sytuacjach Olę. Trasa jak zwykle wymagająca, silny wiatr na pewno dodał kolorytu rywalizacji która była bardzo pasjonująca. Gratulacje dla zwycięzcy oraz pozostałej trójki która walczyła o zwycięstwo. Szkoda, że nie byłem w stanie znaleźć się w czołówce, popełniłem jeden błąd na trasie, dałem się zamknąć w momencie gdy poszło tempo w Ogrodzonej i oglądałem czołówkę z tyłu. W tych warunkach nie byłem w stanie dojechać do czołówki ale długo miałem ją w zasięgu, przez prawie 2 rundy goniłem Norberta i Grześka z którym walczyłem o 2 miejsce w generalce. Udało się dogonić dwójkę na trzeciej rundzie ale czułem, że za chwilę mnie odetnie i musiałem się doładować i wtedy znowu zrobiła się różnica i dopiero na ostatnim podjeździe dojechałem do dwójki, Norbert spasował już w połowie podjazdu a z Grześkiem walczyłem do końca i zdecydował finisz, był on w stylu Pogacara na Il Lombardia, jadąc na pierwszej pozycji byłem pewny, że na finiszu będę oglądał plecy Grześka ale nie dałem się tak łatwo i Grzesiek spasował na ostatnich 50 metrach. Dałem z siebie wszystko na trasie, walczyłem do końca i wycisnąłem maksimum z tej sytuacji jaka stworzyła się na trasie. Zabrakło kilku mocnych zawodników na starcie: Marcina K. , Marka L. i przede wszystkim Otfina który zajmował wysokie miejsce w generalce, z nimi walka na pewno byłaby ciekawsza. Na przyszły rok proponuję zmianę trasy i ściganie się w gminie Jasienica, w okolicy Rudzicy czy Wieszcząt jest około 20 ciekawych podjazdów i da się wyznaczyć ciekawą pętlę z 6 – 7 podjazdami, do samej Rudzicy można dojechać wykorzystując 12 wariantów asfaltowych dróg, każda z nich prowadzi pod górę. Dziękuję za cały sezon wspólnych treningów i wyścigów. Pogoda na wszystkich klubowych zawodach była bardzo dobra ( było słońce i nie padało ). Sytuacja pandemiczna spowodowała, że znowu zaczął się później ale dało się go skończyć w miarę normalnie więc jest już jakiś postęp. Może za rok już wszystko wróci do normy. Żałuję, że nie mogłem być na wieczornym spotkaniu, mam obecnie trudną sytuację rodzinną i jeszcze zacząłem studia zaoczne więc cieszę się, że udało się chociaż na zawody przyjechać.

Dziękuję za liczną frekwencję na starcie. Szczególne podziękowania dla Oli, niezawodnej w takich sytuacjach. Miałem na ten wyścig plan, który do drugiego podjazdu realizowałem. Tak dobrze żarło i zdechło. Kapeć wyeliminował mnie z walki o wysokie miejsce, myślę, że było w moim zasięgu wczoraj. Jak to się mówi "nóżka podawała". Najgorsze to, że pierwsze nie mogłem ściągnąć koła, potem opona nie chciała zejść, a na końcu nie mogłem założyć łańcucha, który przy tym wszystkim spadł. Według licznika zajęło mi to 12 minut, jeszcze chyba tak długo nie robiłem pany. Potem jechałem jak mogłem, ale cały czas samemu i wybity już z rytmu. Gratuluję Amadeuszowi zwycięstwa oraz wszystkim za walkę i zajęte miejsca. Miło także, że nowi zawodnicy przyjeżdżają na nasze zawody i dużo wnoszą do zawodów. Co do następnego sezonu, to opracujemy w okolicach Wieszcząt jakąś rundkę z Piotrkiem na zakończenie. Rozpoczęcie wrócimy do trasy Hażlach-Skoczów. Ale o tym jeszcze będziemy rozmawiać. Dziękuję także za wspólne spotkanie w pizzerii, jak zawsze było przyjemnie i wesoło. Co prawda termin dla mnie nie był za dobry, ale daliśmy radę. Dziękuję wszystkim za cały sezon. Wyniki w każdych zawodach rewelacyjne, każdy walczy jak potrafi. Na naszych zawodach frekwencja bardzo dobra, poziom każdych zawodów na wysokim poziomie i dla wszystkich. Nasze dziewczyny zawsze profesjonalnie prowadzą wyścigi i co ważne po zawodach poczęstunek i atmosfera są rewelacyjne. Trochę treningi nasze się roz..., ale gdyby wszystko było w 100%, to rozleniwieni spoczęliby my na laurach, a tak jest nad czym popracować. Jeszcze raz wielkie dzięki za cały sezon dla wszystkich.

Ostatnie ściganie w sezonie wyszło całkiem pięknie. Profil trasy pozwalał na konkretną selekcję - niby nic się wielkiego nie działo a pod Ogrodzoną podzieliło się - nie pozostało mi nic innego jak śmigać za czołówką. Z Grzesiem na Spółdzielczej nie daliśmy rady (PR zrobione) - potem współpraca i ciągle w zasięgu wzroku liderzy. Na trzecim kółku dochodzi Piotrek - daje mocne zmiany i się na chwilę stracił... dochodzi i pokazuje swoją moc na końcówce - która już nie była dla mnie! Dziękuję za wietrzne ściganie - nie jeden z domu nie wylazł a my zaliczyliśmy fajny wyścig. Pozdrawiam. Do zobaczenia na trasie.