Kolarstwo to nie jest gra. Kolarstwo to jest sport. Twardy, ciężki, który wymaga wiele wyrzeczeń. Można grać w piłkę, tenisa lub hokeja, ale nie można grać w kolarstwo

Jean de Gribaldy


Galeria Zdjęć Filmy Forum

News

TOUR DE RYBNIK, SUSZEC I LICZYRZEPA!

image

05.09.2016 20:56, Szatkowska Aleksandra
Minione dwa weekendy były pełne kolarskich zmagań oraz wrażeń i jest nam niezmiernie miło poinformować, że nie zabrakło w nich świetnych występów naszych Jas-Kółek!


W zeszłą niedzielę (28 sierpnia) odbył się kultowy Tour de Rybnik, w którym już po raz dziewiąty pojawiła się rzesza najlepszych kolarzy. Trasę stanowiła następująca pętla: Lyski – Łuków Śl. – Czernica – Pstrążna – Dzimierz – Nowa Wieś – Żytna – Raszczyce – Adamowice – Bogunice – Lyski i liczyła 53 km.


W wyścigu tym udział wzięło trzech naszych zawodników.

Rewelacyjnie sobie poradził Grzegorz Niechaj, który linię mety przejechał jako 21 zawodnik w swojej kategorii, tracąc do zwycięzcy niedużo ponad minutę i osiągając czas 01:18:10.

Bardzo dobre miejsca w swojej kategorii (M40) zajęli także
Andrzej Jagiełło (20) i Dariusz Potoniec (22), osiągając czas 01:30:00.


Natomiast w tą sobotę (2 września) Jas-Kółki zdecydowanie zdominowały podium w kategorii M2 w Maratonie Liczyrzepa w Karpaczu z cyklu Supermaratony!


Trasa Giga, na której rywalizowała trójka Jas-Kółek, do łatwych nie należała, bo miała aż 164 km i 2750 m przewyższeń. Start i meta umiejscowione były w Karpaczu, a dystans przebiegał przez następujące miejscowości: Ścięgny – Kostrzyca – Bukowiec – Karpniki – Strużnica – Gruszków – Przełęcz pod Średnicą – Kowary – Przełęcz Kowarska – Ogorzelec – Leszczyniec – Szarocin – Stara Białka – Paprotka – Miszkowice – Jarkowice – Kowary – Przełęcz Kowarska – Ogorzelec – Leszczyniec – Szarocin – Stara Białka – Paprotka – Miszkowice – Jarkowice – Kowary – Kostrzyca.


Fenomenalne 7 miejsce open oraz 2 w k
ategorii wiekowej M2 udało się wywalczyć Piotrowi Kukli, który na metę wjechał z rewelacyjnym czasem 05:17:46.

Ś
wietne 3 miejsce w tej samej kategorii i 14 open zajął Tomasz Młynek, który wykręcił niedużo gorszy czas 05:25:07.

Bardzo dobrze poradził sobie także
Andrzej Młynek, przejeżdżając trasę w czasie 05:32:39 i plasując się tym samym na 18 lokacie open oraz 9 w kategorii M4.


Ostatnią imprezą kolarską był kolejny etap DSR Road Maraton,
który odbył się w Suszcu. Trasa wyścigu prowadziła po pętli liczącej 5,3 km, którą kolarze musieli pokonać 10 razy, co w sumie dawało dystans 53 km.

I tym razem bohaterem zawodów był
Grzegorz Niechaj, który najlepiej z naszych przejechał trasę i zajął świetne 24 miejsce open i 6 w kategorii A, a dokonał tego dzięki czasowi 01:24:22.

Bardzo duże szanse na wynik podobny do
Grzegorza miał Dominik Rygała, jednak niestety zaliczył wywrotkę i w efekcie zajął 42 miejsce open oraz 14 w kategorii C, przejeżdżając trasę w czasie 01:26:23.

W takim samym czasie linię mety przekroczył
Dariusz Potoniec, zajmując 45 miejsce open i 15 w kategorii C.

Niestety dwie pozostałe Jas-Kółki:
Krystian Dębek i Sebastian Marchlewski zrezygnowali z rywalizacji w trakcie trwania wyścigu.


Serdecznie gratulujemy naszym chłopakom za świetne występy, zdobyte podia, wylany pot, pokonanych rywali i własnych słabości. Dziękujemy również za reprezentowanie naszych barw zarówno na naszych terenach, jak i w bardziej odległym Karpaczu. Życzymy dużo wytrwałości w następnych wyścigach, wielu tak udanych występów, jeszcze więcej miejsc na podium i przede wszystkim mniej pecha! :)

Komentarze

05.09.2016 21:24:27,Marchlewski Sebastian

Wielkie gratulacje dla wszystkich 😎. Ja zrezygnowalem po drugim okrazeniu jak dopadla mnie mocna kolaka z ktora zmagalem sie pod koniec pierwszego okrazenia myslalem ze przejdzie i jakos dojade ale bylo coraz gorzej i podjalem decyzje o zakonczeniu rywalizacji. No trudno bywa i tak.

06.09.2016 14:35:57,Młynek Andrzej

Dziękuję wszystkim za reprezentowanie naszych barw w wyścigach. Graty dla Grzesia, czołówka już nie odjeżdża, teraz czas na kolejny krok, może podium. Dominik opanował sztukę upadania w dostatecznym stopniu, czas na inne treningi. Co do Karpacza wielkie uznanie dla Piotrka, na tej trasie dużo zależało od grupy startowej, Piotrek miał nie za dobrą, w przeciwieństwie do mojej i Tomka grupy. Z mojej byli na 1,2,6 i 9 msc., a z Tomka 3,4,5 open. Przypuszczam, że byłoby lepsze miejsce Piotrka, gdyby był między nami. Co do samego maratonu, to za 85 zł nawet jedno skrzyżowanie nie było obstawione, trzeba było jechać jak na treningu, na skrzyżowaniach bardzo uważać, a były przynajmniej 4 stopy. Ja pojechałem na co mnie było stać, niestety na jednym za skrzyżowań trochę puściłem grupkę i tyle ich widziałem, a był to 15 km dopiero, czterech mi odjechało. Na około 50 km dojechał mnie Tomek ze swoją grupą i już do samego prawie końca jechałem z nim i zgodnie współpracując chyba nieźle to wyszło. Jeśli chodzi jeszcze o organizację, to po co ustalać grupy startowe, jeśli można wystartować kiedy się chce i tak zrobiło kilka osób, między innymi 1 i 2 open wystartowali sobie razem, mimo że mieli osobne grupy startowe, cwaniactwo jest wszędzie, trudno taki to sport.

06.09.2016 18:32:57,Rygała Dominik

Gratulacje dla wszystkich startujących w w/w wyścigach. Ja osobiście z wyścigu w Suszcu jestem mile zaskoczony, wpisowe niewielkie, pakiety startowe bogate, trasa zabezpieczona profesjonalnie, wiele osób kibicujących, a po wyścigu posiłek. Co do samego wyścigu, to pomimo upadku jestem zadowolony z wyniku. 3/4 pierwszego okrążenia jechaliśmy spokojnie zgodnie z prośbą organizatora, aby zapoznać się dodatkowo z trasą. Potem poszedł ogień i przy silnym wietrze peleton podzielił się na grupki. Ja razem z Grześkiem jechaliśmy w drugiej grupie. Trzeba było się nieźle namęczyć, aby nie zostać z tyłu. Cały czas ktoś próbował ucieczki, tempo interwałowe. Do 7 rundy dałem radę a potem , cóż , zostałem przyciśnięty do krawężnika i pomimo prób ratowania, wylądowałem na poboczu w pięknym stylu ( podobny lot jak na Terlicku 3 lata temu). Gdy się pozbierałem mojej grupy już nie było widać ,więc jechałem swoje, czekając, aż następna mnie dojedzie, bo przy tym wietrze nie było sensu jechać samemu. W trzeciej grupie jechało około 15 osób, a wśród nich Darek i Marek. Reszta wyścigu bez przygód. Przed kreską, był ostry finisz. Dziękuję za kibicowanie i doping na trasie, to zawsze mobilizuje. Seba i Krystek głowy do góry i powodzenia w kolejnych wyścigach.

06.09.2016 19:45:04,Młynek Andrzej

Pani redaktor, w M45 byłbym drugi.

07.09.2016 13:25:53,Matuszak Sebastian

Gratuluję wszystkim Jas-Kółkom osiągniętych wyników i życzę jeszcze lepszych w kolejnych zawodach.


Najbliższe treningi
Trening 10
Dnia 24.03.2019
Godzina: 11:00



Ostatni trening
Trening 9
Dnia 17.03.2019
Godzina: 11:00



zobacz wszystkie

Najbliższe treningi juniorzy
IV trening
Dnia 23.03.2019
Godzina: 11:00
Junior
Opiekun



Ostatni trening juniorzy
III trening
Dnia 18.03.2019
Godzina: 16:00



zobacz wszystkie

Najbliższe zawody
Cykl:31.03.2019 10:00


Ostatnie zawody
:01.01.1970 01:00
Rozegrano

zobacz wszystkie



Marzena Erm



Od 2004 roku we wrześniu spotykamy się na "Rajdzie z metą na Równicy". Zbiórka jest na placu autobusowym przy KWK "Zofiówka". Wspólnie jedziemy do mostu w Ustroniu, gdzie zaczyna się podjazd pod Równicę. Po drodze można w każdym miejscu do nas dołączyć. Start wspólny do wyścigu jest na początku mostu i ścigamy się do linii poboru opłat na Równicy (5 km). Po przyjechaniu wszystkich uczestników udajemy się na mały poczęstunek do schroniska. Zapraszamy wszystkich chętnych.

logo


Ustroń, ul. Skalica

ostatnie wyniki


Stowarzyszenie Klub Kolarski JAS-KÓŁKA zrzesza amatorów dwóch kółek. Naszą kadrę tworzą zarówno rowerzyści, którzy cenią sobie przejażdżki po okolicy, jak i Ci, którzy lubią się pościgać w różnych amatorskich wyścigach. Organizujemy treningi, obozy oraz wyścigi w wspólnym gronie, na które zapraszamy wszystkich chętnych. Członkostwo w klubie jest dla wszystkich, którzy zaakceptują Statut i uchwały oraz uzyskają akceptację Zarządu. Jednym zdaniem - JAS-KÓŁKA jest otwarta dla wszystkich.

skład

19 stycznia 2013r. odbyło się zebranie założycielskie, na którym klub, w obecności 22 osób, przyjmuje oficjalną nazwę Stowarzyszenie Klub Kolarski JAS-KÓŁKA. W skład zarządu wchodzą: Andrzej Młynek - prezes, Eugeniusz Małyjurek - członek, Dariusz Puzoń - członek. Zaś Komisję Rewizyjną tworzą: Marcin Kowol - przewodniczący, Bartłomiej Pala - członek, Piotr Piwoński - członek. 22 lutego zostajemy zarejestrowani w Urzędzie Miasta, otrzymujemy numer ewidencyjny 44. 1 marca otrzymujemy REGON nr 243193367, a 4 marca NIP nr 6332231649. 3 marca startuje strona internetowa www.jas-kolka.pl.
W dniu 11.02.2017r. odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze, na którym podsumowano ostatnie cztery lata i wybrano nowe władze klubu. Po wspólnym głosowaniu na stanowisku Prezesa pozostał Andrzej Młynek, do Zarządu zostali powołani Dariusz Puzoń, oraz Dominik Rygała, a do Komisji Rewizyjnej wybrano Marcina Kowola, Sebastiana Matuszaka i Eugeniusza Małyjurka.

statut

likebox