Nie pozwól by to, czego nie możesz zrobić, miało wpływ na to, co możesz zrobić.

John Wooden


Galeria Zdjęć Filmy Forum

News

PĘTLA BESKIDZKA - RM

image

05.07.2015 18:24, Szatkowska Aleksandra
W sobotę (4 lipca) w Wiśle odbyła się jedna z najstarszych w Polsce amatorskich imprez kolarskich - Pętla Beskidzka, która obchodziła swoją IX edycję. Natomiast w niedzielę (5 lipca) kolarze rywalizowali na trasie górskiej czasówki, również w Wiśle.
W związku z powyższym, miło nam poinformować, że w tych dwóch zawodach z cyklu DSR Road Maraton nie zabrakło również sporej grupy naszych Jas-Kółek, które, pomimo towarzyszącego pecha, ukończyły wyścigi ze świetnymi rezultatami.
Upał i lejący się z nieba żar, zarówno w sobotę jak i w niedzielę, wcale nie pomagały kolarzom na trasie i jazda w takich warunkach do najprzyjemniejszych nie należała. Jeśli dodać do tego piekielnie wymagającą konkurencję, dłużące się kilometry i niestety pechowe losowe zdarzenia na trasie, w rezultacie można powiedzieć, że Ci, którzy pokonali Pętlę Beskidzką, są wręcz bohaterami sportu, jakim jest kolarstwo.

W sobotę grupa 13 naszych kolarzy rywalizowała na dwóch różnych trasach.
Na trasie PRO, liczącej 96 km w poziomie i 2400 m w pionie, wystartowało 5 z nich. Dystans ten rozgrywany był na rundach i składał się z 9 km wstępu (Wisła Malinka-Czarne-Zameczek-Szarcula-Stecówka) oraz z 5 rund po 17,5 km (Stecówka-Leszczyna-Połom na Kubalonkę-w dół Zameczkiem-Czarna Wisełka-Stecówka).
I tak najlepiej na trasie poradził sobie Eugeniusz Małyjurek, który zajął bardzo dobre 51 miejsce OPEN i świetne 6 w kategorii wiekowej D, pokonując dystans w czasie 03:58:35,26.
Kolejny nasz zawodnik Dariusz Potoniec pokonał trasę w 04:26:59,47 zajmując 19 lokatę w kategorii wiekowej C.
A niecałe 3 minuty później na metę wpadł Andrzej Jagiełło i z czasem 04:29:27,69 zajął 34 miejsce w kategorii B. Warto wspomnieć, że Andrzej o mały włos nie zaliczyłby wywrotki i musiał się ratować na poboczu.
Na tym dystansie wystartował również Grzegorz Niechaj i Krzysztof Wasilewski, jednak ten pierwszy uległ nieszczęśliwemu wypadkowi i wywrócił się, a drugi zmagał się z problemami zdrowotnymi na trasie, co poskutkowało nieukończeniem wyścigu przez obydwóch.
Pozostałych 8 Jas-Kółek zmierzyło się z dystansem MARATON, który liczył sobie 154 km w poziomie i 2500 m w pionie, a prowadził przez następujące okolice: Malinka-Czarne-Szarcula-Stecówka-Koniaków-Jaworzynka-Laliki-Milówka-Cisiec-Trzebinia-Pewel Mała-Rychwałdek-Rychwałd-Kocierz Moszczański i Rychwałdzki-Międzybrodzie Bialskie-Czernichów-Zarzecze-Łodygowice-Szczyrk-Salmopol-Malinka-Czarna Wisełka-Stecówka.
I tak rewelacyjnie poradził sobie Marek Marszałek, który zajął świetne 28 miejsce OPEN i 5 w silnej kategorii wiekowej C, pokonując trasę w czasie 05:23:52,31.
Również fantastycznie poradzili sobie Piotr Kukla i Dariusz Puzoń, którzy wpadli razem na metę z czasem 05:29:58,88/94 i zajęli odpowiednio 38 i 39 miejsce OPEN oraz 9 w kategorii A i 6 w kategorii C.
Bardzo dobrze pojechał Adam Grzybek, któremu czas 05:46:04,07 zagwarantował 52 pozycję OPEN oraz 13 w kategorii C.
Ogromne brawa należą się Agnieszce Rygała, która przezwyciężyła kryzys na trasie i przejechała dystans spotęgowany upałem w czasie 07:46:44,64 i ukończyła go na 1 lokacie wśród kobiet.
Na tym dystansie wystartowali również:
Marcin Kowol, któremu podczas jazdy urwał się łańcuch, jednak zdołał go naprawić i pomimo to ukończyć wyścig na 33 miejscu w kategorii B z czasem 06:32:04,91
Andrzej Młynek
, który większość trasy przejechał jako drużynowe wsparcie dla Agnieszki, a w końcowym efekcie zajął 22 miejsce w kategorii C z czasem 06:40:37,81
oraz Dominik Rygała, który podobnie jak Grzegorz zaliczył upadek, po którym zdecydował, że resztę trasy przejedzie również jako pomoc Agnieszce, z którą przyjechał na metę i ukończył wyścig na 30 miejscu w kategorii C.

Po morderczych zmaganiach w sobotę, przyszedł czas na niedzielną czasówkę, która miała 2,3 km długości, 200 m w pionie, a prowadziła następująco: Wisła Czarne-Zameczek-Szarcula.
Fenomenalnie poradził sobie Piotr Kukla, który zajął fantastyczne 14 miejsce OPEN i 4 w kategorii wiekowej A, wykręcając czas 00:08:01,13.
Świetne miejsca OPEN (i w kategorii C) zajęli kolejno:
29 (5) Dominik Rygała czas 00:08:01,13
31 (6) Marek Marszałek czas 00:08:34,31
36 (8) Dariusz Puzoń czas 00:08:44,36.
W pięćdziesiątce zmieścił się również Eugeniusz Małyjurek, który dzięki czasowi 00:09:02,72 zapewnił sobie 43 lokatę OPEN i 5 w kategorii wiekowej D oraz Andrzej Jagiełło, który z czasem 00:09:11,68 uplasował się na 46 miejscu OPEN i 17 w silnie obsadzonej kategorii wiekowej B.
Podobnie jak Piotr Kukla, Agnieszka Rygała zajęła 4 pozycję w swojej kategorii wiekowej K2 i trasę czasówki przejechała w czasie 00:12:03,63.
Niedużo do pięćdziesiątki brakło Andrzejowi Młynek, który wjechał na metę z czasem 00:09:25,58 i zajął 53 lokatę OPEN i 14 w kategorii C.
Natomiast Dariusz Potoniec pokonał dystans w czasie 00:10:55,44 i uplasował się na 24 pozycji również w kategorii C.
Podsumowując weekendowe zmagania: upał, kilometry, góry, dwie wywrotki, problemy zdrowotne, awaria sprzętu i pomimo wszystko tyle sukcesów! Warto wspomnieć, że w pierwszym dniu ogromna liczba uczestników nie ukończyła wyścigu, przez co jeszcze bardziej docenić należy naszych kolarzy, którzy tego wyczynu dokonali.
Gratulujemy wszystkim naszym zawodnikom gorąco (jeszcze gorącej niż temperatura, która panowała przez te dwa dni ;-)) uzyskanych wyników, pokonanych rywali i słabości i przejechanych kilometrów oraz życzymy, by następne maratony były tak obfite w sukcesy jak podczas sobotnio-niedzielnych zmagań, a awarie, upadki i inne problemy nie miały miejsca! :)

Komentarze

05.07.2015 19:18:50,Młynek Andrzej

Nie tak dawno koledzy powiedzieli mi, że powinienem zająć się organizacją, pomocą techniczną itp., a ściganie zostawić lepszym w klubie. I chyba mieli rację. Gratulacje dla wszystkich startujących, za wyniki, za wolę walki, za upartość w dążeniu do mety, za pomoc na trasie, warto tutaj docenić rolę Roberta, który kilku osobom (nie tylko JAS-KÓŁKOM) "uratował suchość w gardle". Za rok Pętla będzie chyba najważniejszym startem dla naszego klubu, może będzie troszkę dłuższa trasa, pomyślimy o pomocy technicznej na trasie i postaramy się jeszcze lepsze wyniki osiągnąć, chociaż w tym sezonie wyszło bardzo dobrze, takie ja mam odczucie, a gdyby nie wypadki na trasie, byłoby dużo lepiej. Jeszcze raz dzięki i szacun dla wszystkich. Hej!

05.07.2015 21:17:50,Rygała Agnieszka

Hej, Ola jak zwykle świetna relacja z wyścigu, Panie Prezesie niezłe podsumowanie, a ja sobie tak piszę, ponieważ chcę podziękować wszystkim za pomoc na trasie:), która wcale nie była łatwa. Podziękowania kieruję do pana Prezesa;), oraz do mojego męża Dominika. Przejechałam i cieszę, się z tego, można powiedzieć "osobistego małego sukcesu". Pozdrawiam :)

06.07.2015 09:10:30,Młynek Andrzej

Widzę, że Anioł Stróż czuwa nad moimi błędami:)

06.07.2015 09:58:00,Marchlewski Sebastian

Gratulacje dla wszystkich i szacun, że jeszcze mieliście siły po tak ciężkim maratonie pedałować pod Kubalonkę :).

06.07.2015 19:53:40,Grzybek Adam

Wielki szacun dla wszystkich za udział w sobotniejszym maratonie,a w szczególności dla naszego 14 zawodnika Roberta za wsparcie na Salmopolu.Dzięki.

06.07.2015 20:12:04,Kowol Marcin

Gratulacje dla wszystkich Jas-kółek. Wielkie podziękowania z mojej strony dla Dominika, że wspomógł mnie skuwaczem do łańcucha. Bez tej pomocy na około 20-tym kilometrze byłoby "po zawodach", a tak wyszedł dobry trening :). Doszły mnie słuchy, że Ola obroniła pracę inżynierską, więc GRATULUJE Pani inżynier, inż. już jest od "I Nieźle Żyć". Teraz jeszcze mgr, ale tego skrótu nie będę tu rozwijał :)).

06.07.2015 20:42:17,Szatkowska Aleksandra

Hahah, dziękuję Marcin! :)

06.07.2015 22:13:44,Bieryt Zbyszek

Gratulacje dla wszystkich .Dzięki Adam za holowanie i Robert za picie Hej

06.07.2015 22:45:31,Marszałek Marek

Gratulacje dla wszystkich i wielkie podziękowania za wsparcie wodne dla Roberta. Przepycham ten rower pod ten Salmopol i w oddali jak przez mgłę jakbym widział Jas-Kółkę. Myślę sobie, z tego zmęczenia mam już jakieś przewidzenia, ale podjeżdżam bliżej i naprawdę widzę naszego Roberta jak podbiega do mnie z butelką wody, zbawiennej wody. Co prawda w bidonie miałem jeszcze izotonik, ale smakowało to już jak ciepłe siki. Dla porównania dodam, że ciepłe piwo smakuje jak miód :). Myślę sobie, zatrzymam się i porozkoszuję się tą wodą (moja ulubiona :), ale Robert krzyczy bierz i jedź. Szczerze mówiąc byłem tak ujechany, że przez chwilę przestałem ogarniać to wszystko. Złapałem wodę, dałem polecenie nogom żeby kręciły i pojechałem. Co kawałek robiłem kilka łyków i tak wyjechałem na Salmopol. Oglądam się do tyłu, a tam już widzę kilku gości. Nie no, nie mogę zmarnować takiej wspaniałej wody więc spiąłem pośladki i dałem czadu z góry. Żadnego samochodu przede mną, więc nic mnie nie spowalniało. Taki zjazd to miód malina, złapałem drugi oddech i już do mety nikt mnie nie dogonił. Niby nic taka woda, a jak potrafi poratować. Kto nie zarzyna się na rowerze tak jak my, tego nie zrozumie. Olu, fajny artykuł. Ty to masz pisanie, ja bym tak nie potrafił. No ale masz szkoły to się nie ma co dziwić :) Ale zaszalałem. Chyba się starzeję, bo pisanie zaczyna mi lepiej wychodzić niż jazda :) Olu jakbyś znalazła jakieś błędy, to popraw starszemu człowiekowi :D

06.07.2015 23:25:02,Rygała Dominik

Mareczku rozbiłeś mnie tym wpisem :)))))))) Gratulacje dla wszystkich.

06.07.2015 23:37:49,Szatkowska Aleksandra

Marek, błędów nie widzę, ale nawet jakby, to jakbym mogła poprawiać po takiej pochwale haha, jeszcze chwila i obrosnę w piórka tutaj :D. Dziękuję za gratulacje :-). Piotrek, za rok Ty ;-).

07.07.2015 10:44:33,Młynek Andrzej

Ja też na Salmopolu wypatrywałem za Robertem, ale było już za późno. Do mety było jeszcze trochę km., a ja byłem wyjechany i miałem dwa łyki wody w bidonie. Przed zaporą spotkałem Zbyszka, który już wracał z mety i dał mi bidon 0,7, który w większości zaraz opróżniłem, wielkie dzięki. Marek, nie zastanawiałeś się nad zmianą zawodu? Ty masz pisanie we krwi, Krasicki przy Tobie to pryszcz.

11.07.2015 00:45:40,Szatkowska Aleksandra

http://jasnet.pl/?m=sport&mod=publicystyka&id=37258
Artykuł na Jasnecie.
Po niedzieli uzupełnię do galerii wszystkie zdjęcia z Mszany i z Wisły.

12.07.2015 05:49:03,Rygała Dominik

http://www.jasfbg.com.pl/index.php/pl/sekcja-przegld-przyklady-28/520-najszybsza-z-jas-kolek
Informacja na JAS-FBG o naszym udziale w Pętli Beskidzkiej.

12.07.2015 13:16:46,Szatkowski Paweł

Startowało 13 Jas-kółek, a napisali o 2, trochę tak nieładnie.

12.07.2015 17:41:25,Rygała Agnieszka

Paweł myślę, że to dobrze że chociaż o dwóch napisali, przecież to wszystko idzie dla całej grupy. Zapraszamy do startów i wyników i wtedy na stronie będą też Ci niezadowoleni;)

12.07.2015 20:22:24,Szatkowska Aleksandra

Agnieszka, nie rozumiem, dlaczego odebrałaś komentarz Pawła jako atak na swoją osobę i nie rozumiem, co ma piernik do wiatraka...? To bardzo dobrze, że napisali o Was, ale nie uważasz, że mogli chociaż wspomnieć, że startowało Was 13? Jak dla mnie to jawne ignorowanie całej reszty osób, które brały udział w Pętli, bo z tego artykułu wynika, że jechałaś tylko Ty i Dominik. Nikt oczywiście Wam nie odbiera zasług i wyników, ale chyba nie do końca w takim razie liczą się wyniki, bo np. Markowi, Piotrkowi, Darkowi, Małemu poszło świetnie, a jakoś w newsie nie zostało to uwzględnione. Nie wspominając o tym, że startowaliście na dwóch dystansach. I zauważ, że napisał to Paweł, który w tym przypadku nie jest tym "niezadowolonym", tylko właśnie jest osobą, powiedzmy, bezstronną. Jak dla mnie albo piszę artykuł o wszystkich (przecież nie trzeba podawać wyników, chodzi o zwykłe wspomnienie o liczbie biorących udział), albo wcale go nie piszę. Jakbyś się czuła, gdybym ja pisząc artykuł o Pętli, w ogóle nie wymieniłabym Ciebie, ale tylko np. Darka i Andrzeja?
Jeśli chodzi o artykuły pisane przez JAS-FBG, to artykuł o Maratonie 24h w Mszanie jest napisany rzetelnie, dokładnie i tak, jak powinien taki news wyglądać moim skromnym zdaniem ;).

12.07.2015 22:02:33,Rygała Dominik

No i zaczęło się ;) Firma JAS-FBG robi wpisy na stronie wg swojego uznania, natomiast merytorycznie i szczegółowo to Ty Ola opisujesz nasze sukcesy i wyniki na bieżąco i robisz to bardzo dobrze. Myślę, że tym akcentem zakończymy temat.

12.07.2015 22:23:40,Szatkowska Aleksandra

Okej, zakończmy temat. Szkoda tylko, że nawet własnego zdania nie można mieć na jakiś temat. Nie rozumiem tego "no i zaczęło się", przecież nikogo swoim wpisem nie obraziłam, po prostu napisałam co myślę. A już na pewno nie miałam zamiaru z nikim się kłócić, ani nikogo atakować, a tym bardziej Ciebie Dominik, czy Agnieszkę, a Twoją odpowiedź odebrałam, jakby tak właśnie było. Ale w takim razie przepraszam za konstruktywną krytykę artykułu na ich stronie ;]. Tylko jeszcze chciałam powiedzieć, że druga część wypowiedzi Agi była niepotrzebnie uszczypliwa.


Najbliższe treningi
Trening 63
Dnia 22.09.2019
Godzina: 08:00



Ostatni trening
Trening 62
Dnia 18.09.2019
Godzina: 16:00



zobacz wszystkie

Najbliższe treningi juniorzy


Ostatni trening juniorzy
LVI trening
Dnia 20.09.2019
Godzina: 16:00



zobacz wszystkie

Najbliższe zawody
Cykl:19.10.2019 14:00


Ostatnie zawody
Rajd z metą na Równicy:15.09.2019 07:00
Rozegrano

zobacz wszystkie



Marzena Erm



Od 2004 roku we wrześniu spotykamy się na "Rajdzie z metą na Równicy". Zbiórka jest na placu autobusowym przy KWK "Zofiówka". Wspólnie jedziemy do mostu w Ustroniu, gdzie zaczyna się podjazd pod Równicę. Po drodze można w każdym miejscu do nas dołączyć. Start wspólny do wyścigu jest na początku mostu i ścigamy się do linii poboru opłat na Równicy (5 km). Po przyjechaniu wszystkich uczestników udajemy się na mały poczęstunek do schroniska. Zapraszamy wszystkich chętnych.

logo


Ustroń, ul. Skalica

ostatnie wyniki


Stowarzyszenie Klub Kolarski JAS-KÓŁKA zrzesza amatorów dwóch kółek. Naszą kadrę tworzą zarówno rowerzyści, którzy cenią sobie przejażdżki po okolicy, jak i Ci, którzy lubią się pościgać w różnych amatorskich wyścigach. Organizujemy treningi, obozy oraz wyścigi w wspólnym gronie, na które zapraszamy wszystkich chętnych. Członkostwo w klubie jest dla wszystkich, którzy zaakceptują Statut i uchwały oraz uzyskają akceptację Zarządu. Jednym zdaniem - JAS-KÓŁKA jest otwarta dla wszystkich.

skład

19 stycznia 2013r. odbyło się zebranie założycielskie, na którym klub, w obecności 22 osób, przyjmuje oficjalną nazwę Stowarzyszenie Klub Kolarski JAS-KÓŁKA. W skład zarządu wchodzą: Andrzej Młynek - prezes, Eugeniusz Małyjurek - członek, Dariusz Puzoń - członek. Zaś Komisję Rewizyjną tworzą: Marcin Kowol - przewodniczący, Bartłomiej Pala - członek, Piotr Piwoński - członek. 22 lutego zostajemy zarejestrowani w Urzędzie Miasta, otrzymujemy numer ewidencyjny 44. 1 marca otrzymujemy REGON nr 243193367, a 4 marca NIP nr 6332231649. 3 marca startuje strona internetowa www.jas-kolka.pl.
W dniu 11.02.2017r. odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze, na którym podsumowano ostatnie cztery lata i wybrano nowe władze klubu. Po wspólnym głosowaniu na stanowisku Prezesa pozostał Andrzej Młynek, do Zarządu zostali powołani Dariusz Puzoń, oraz Dominik Rygała, a do Komisji Rewizyjnej wybrano Marcina Kowola, Sebastiana Matuszaka i Eugeniusza Małyjurka.

statut

likebox