Zawsze będę kimś, kto chce okazać się lepszy niż inni. Uwielbiam współzawodnictwo.

Jean-Claude Killy


Galeria Zdjęć Filmy Forum

News

MARATON DOOKOŁA POLSKI WSCHÓD

image

13.10.2020 21:23, Szatkowska Aleksandra
Czy 1234 km pod koniec września przy niepewnej pogodzie brzmi jak szaleństwo? Dla naszego naczelnego ultramaratończyka to jak chleb powszedni! Jas-Kółkowy ultras po raz kolejny pokazała, że nie straszne mu są żadne dystanse, w żadnych warunkach.

Maraton Rowerowy Dookoła Polski Wschód to kolejna pozycja na liście startowej długodystansowców, lubujących się w „wycieczkach” liczących sobie ponad… 1000 km. Start miał miejsce w Przemyślu, meta w Rozewiu nieopodal Helu, a trasa była swoistym odwzorowaniem wschodniej granicy Polski. Punkty kontrolne znajdowały się w Narolu, Zosinie, Włodawie, Siematyczach, Bobrownikach, Sejnach, Gołdapie, Sępopolu, Gronowie, Pruszczu Gdańskim i Redzie.

 

Paweł Sojecki postanowił zmierzyć się z tą trasą oraz z… deszczem, przed którym próbował uciec w pierwszej części trasy. Jak sam czasownik „próbował” wskazuje, nie do końca udało mu się uniknąć zmoczenia. Gdy deszcz zakończył swoją pogoń za naszą Jas-Kółką, w obroty wziął go wschodni porywisty wiatr, by później przekazać pierwsze skrzypce mroźnemu wiatrowi, wiejącemu od południa. Jednym zdaniem, głównym rywalem każdego śmiałka na trasie była pogoda. Pikanterii dodał również fakt, że Paweł zdecydował się na start w kategorii Total Extreme, czyli nie mógł korzystać z niczyjej pomocy podczas pokonywania tych piekielnych kilometrów. Nasz zawodnik linię mety przejechał w fenomenalnym czasie 48:13:00, czym zapewnił sobie spektakularne zwycięstwo wśród wszystkich zawodników i oczywiście również w kategorii Total Extreme!

 

Serdecznie gratulujemy Pawłowi kolejnego niesamowitego występu w długodystansowych zawodach! Po raz kolejny udowodnił, że tworzy z innymi czołówkę polskiego ultrakolarstwa, a my pękamy z dumy mając w swoich szeregach takiego zawodnika! Życzymy, by po każdym ultradystansie mógł być tak zadowolony, jak po tym!

Komentarze

13.10.2020 21:29:33,Młynek Andrzej

Tym razem chyba bez "przygód" Paweł odbyła się "wycieczka"? Wielkie gratulacje, jesteś wielki.

13.10.2020 23:50:54,Jaworek Wojciech

Wielkie brawa!!! Gratuluję!!!

14.10.2020 08:13:52,Otfinowski Grzegorz

Mega wyczyn! Kolarski kosmos i wielka rowerowa przygoda! Jak zwykle jestem pod ogromnym wrażeniem. Graty Graty Graty!

14.10.2020 09:01:20,MARCIN WRÓBEL

Paweł szacuneczek ! Mnie by pochowali w połowie tego dystansu 1234 km albo już na ćwiartce ! Nie zdziwi mnie kiedyś jak dołożysz piątkę i ukończysz 12345 km tylko nie zapomnij zmienić 2 razy łańcucha po trasie ;) Gratki !!!

14.10.2020 11:01:46,Sojecki Paweł

Dzięki za ciepłe słowa, bardzo mi brakowało przejechanego w końcu bez większych przygód maratonu. Chociaż i tu ich nie brakowało. Mimo że pojechałem na nowym siodełku i w nowych spodenkach i tu spodziewałem się kłopotów to okazało się że deszcz od startu i przemoczone buty a raczej skarpety dały mi w kość. Strasznie odparzyłem stopy tak jeszcze nie miałem. Ale co wyjdzie na 500 nie wyjdzie na 1000 i tak dalej niestety. Po 800 km ból znacznie mnie spowolnił. Dużym sukcesem jest przejechanie 2 nocy bez minuty spania, gdzie niekiedy na krótszych dystansach potrzebowałem kilkunastu minut snu. Dużą zmianą jest też to że wchodziły mi batony jak nigdy, zajadałem się nimi, nawet zerkałem na licznik kiedy mogę następnego, a wcześniej pchałem je na siłę :-). Wschód mnie zdziwił zamkniętymi na noc stacjami benzynowymi Orlenu a tu nie było żadnego wsparcia, wszystko trzeba było ogarnąć samemu. Może to szaleństwo ale na całej trasie z ciepłych posiłków zjadłem tylko 2 hot-dogi w Hajnówce na ok 750 km. No i bezcenne to dojechać na metę, zjeść obiad, przespać się i dopiero zobaczyć drugiego na mecie, to na prawdę motywuje :-) Trochę muszę skorygować wpis bo start był w Przemyślu a meta w Rozewiu ale to szczegół, organizator uwielbia dziurawe drogi takich nie ma nawet w Radkowie jakimi jechałem :-)

14.10.2020 12:54:28,Szatkowska Aleksandra

Ups, mój błąd, już poprawiam!

14.10.2020 14:40:21,Młynek Andrzej

No to "wielka" różnica, start, a meta, było cały czas z górki. Jeszcze raz brawa.

16.10.2020 21:02:04,Kukla Piotr

Gratulacje ukończenia kolejnego bardzo trudnego maratonu. Może profil trasy był łatwiejszy niż np. na BBT ale warunki na trasie oraz brak możliwości pomocy z zewnątrz sprawiły, że był to chyba najtrudniejszy do pokonania maraton w tym roku. Przy przebiegu tego sezonu, Ultra maratończycy to szczęściarze, nie odwołano chyba żadnej imprezy a z pozostałych do skutku doszło może 25 % i to jeszcze ze sporymi ograniczeniami. Jeszcze raz gratulacje za ten wyczyn jak i cały sezon startów.


Najbliższe treningi


Ostatni trening
Trening 38
Dnia 24.09.2020
Godzina: 16:00



zobacz wszystkie

Najbliższe treningi juniorzy


Ostatni trening juniorzy
LII trening
Dnia 08.10.2020
Godzina: 15:00



zobacz wszystkie

Najbliższe zawody

Ostatnie zawody
Cykl:24.10.2020 13:00
Rozegrano

zobacz wszystkie



Marzena Erm



Od 2004 roku we wrześniu spotykamy się na "Rajdzie z metą na Równicy". Zbiórka jest na placu autobusowym przy KWK "Zofiówka". Wspólnie jedziemy do mostu w Ustroniu, gdzie zaczyna się podjazd pod Równicę. Po drodze można w każdym miejscu do nas dołączyć. Start wspólny do wyścigu jest na początku mostu i ścigamy się do linii poboru opłat na Równicy (5 km). Po przyjechaniu wszystkich uczestników udajemy się na mały poczęstunek do schroniska. Zapraszamy wszystkich chętnych.

logo


Ustroń, ul. Skalica

ostatnie wyniki


Stowarzyszenie Klub Kolarski JAS-KÓŁKA zrzesza amatorów dwóch kółek. Naszą kadrę tworzą zarówno rowerzyści, którzy cenią sobie przejażdżki po okolicy, jak i Ci, którzy lubią się pościgać w różnych amatorskich wyścigach. Organizujemy treningi, obozy oraz wyścigi w wspólnym gronie, na które zapraszamy wszystkich chętnych. Członkostwo w klubie jest dla wszystkich, którzy zaakceptują Statut i uchwały oraz uzyskają akceptację Zarządu. Jednym zdaniem - JAS-KÓŁKA jest otwarta dla wszystkich.

skład

19 stycznia 2013r. odbyło się zebranie założycielskie, na którym klub, w obecności 22 osób, przyjmuje oficjalną nazwę Stowarzyszenie Klub Kolarski JAS-KÓŁKA. W skład zarządu wchodzą: Andrzej Młynek - prezes, Eugeniusz Małyjurek - członek, Dariusz Puzoń - członek. Zaś Komisję Rewizyjną tworzą: Marcin Kowol - przewodniczący, Bartłomiej Pala - członek, Piotr Piwoński - członek. 22 lutego zostajemy zarejestrowani w Urzędzie Miasta, otrzymujemy numer ewidencyjny 44. 1 marca otrzymujemy REGON nr 243193367, a 4 marca NIP nr 6332231649. 3 marca startuje strona internetowa www.jas-kolka.pl.
W dniu 11.02.2017r. odbyło się zebranie sprawozdawczo-wyborcze, na którym podsumowano ostatnie cztery lata i wybrano nowe władze klubu. Po wspólnym głosowaniu na stanowisku Prezesa pozostał Andrzej Młynek, do Zarządu zostali powołani Dariusz Puzoń, oraz Dominik Rygała, a do Komisji Rewizyjnej wybrano Marcina Kowola, Sebastiana Matuszaka i Eugeniusza Małyjurka.

statut

likebox